Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
38 postów 98 komentarzy

Moim zdaniem

Lech Mucha - Pogodny, uczciwy, inteligentny, leniwy konserwatysta.Mężczyzna,katolik,mąż i ojciec, motocyklista. Zawodowo - chirurg, amatorsko - muzyk, pisarz, płetwonurek...

Urojenia ministra Radziwiłła

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W kieszeniach będziemy mieli pieniędzy mniej

Na jednym z paneli Forum Ekonomicznego w Krynicy, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, nawiązując do reformy systemu opieki zdrowotnej, którą podjęto dwadzieścia lat temu w Polsce powiedział:
"Doświadczamy w ostatnim czasie więcej podejścia rynkowego, komercjalizacji, jeśli chodzi o opiekę zdrowotną. Co robi teraz rząd? Rząd zajmuje się ocenianiem, badaniem wskaźników i porównywaniem ich. Stoimy raczej na stanowisku, aby nieco zmienić kierunek, bo jest za dużo wolnego rynku w służbie zdrowia, to moja i rządu opinia; nie pomaga to pacjentom oraz systemowi służby zdrowia" – powiedział Radziwiłł.
Szanowni Czytelnicy! Zdaniem ministra Radziwiłła należy  - uwaga - wprowadzić więcej uregulowań ze strony państwa w tej sprawie, w związku z nazbyt wolnym rynkiem!
Żeby uściślić pojęcia, powiedzmy krótko co to właściwie jest ten wolny rynek. Otóż jest to taki rodzaj rynku, na którym występuje dobrowolna wymiana towarów i usług, na podstawie dobrowolnie zawieranych transakcji między kupującym i sprzedającym. Cena wymiany ustalana jest również dobrowolnie.  Słowem towary i usługi oraz pieniądze, przepływają swobodnie, zgodnie tylko z wolą kontrahentów.
Przede wszystkim trzeba jasno uświadomić sobie sprawę oczywistą. W dzisiejszym świecie zupełnie wolny rynek istnieje – być może – bo nie mam własnych doświadczeń – wyłącznie w sferze nielegalnego handlu bronią, narkotykami, albo ludźmi. Piszę „być może”, bo nie mam pojęcia czy i tam nie obowiązują jakieś „regulacje”. Natomiast w świecie legalnego obrotu towarami i usługami absolutny wolny rynek nie istnieje już dawno. Zresztą, jak twierdzi Krzysztof Karoń – to dobrze, bo rzeczywisty i całkowity wolny rynek jest stanowczo przereklamowany i zawsze prowadzi  do powstawania monopoli, co prowadzi do jego unicestwienia. We współczesnym świecie mamy do czynienia z dziedzinami gospodarki, w których tego „wolnego rynku” jest mniej lub więcej, czasem nie ma go wcale, ale praktycznie nigdzie nie ma go w stu procentach. Zawsze są jakieś regulacje. Na rynku pracy mamy minimalną płacę. Produkcja i legalna sprzedaż towarów i usług wymaga najczęściej pozwoleń, certyfikatów i różnego rodzaju licencji. Na ceny produktów, oprócz ich rzeczywistych kosztów wytworzenia wpływają różnego rodzaju akcyzy i podatki. Obowiązuje zakaz łączenia się w monopole. Zatem musimy przyjąć, że całkiem wolny rynek nie istnieje.  A już zupełnie nie istnieje w finansowanej ze środków publicznych ochronie zdrowia! Kontrakt pomiędzy ubezpieczonym, czyli każdym z P.T. Czytelników, a państwem, które konstytucyjnie wzięło na siebie obowiązek zapewnienia publicznej opieki zdrowotnej, nie jest pod żadnym względem dobrowolny. Ani wysokość składki, ani przedmiot ubezpieczenia, ani w ogóle fakt zawarcia umowy, nie są dobrowolne! Narodowy Fundusz Zdrowia, a po jego likwidacji Ministerstwo Zdrowia, w kontraktowaniu usług medycznych wykorzystuje sprawdzoną zasadę negocjacji, jaką stosują woźnice w stosunku do końskich zadów – bat. Mając pozycję monopolisty (dokładniej mówiąc to tzw. monopson) może podyktować szpitalom i poradniom dowolnie złodziejskie kontrakty. A zatem:
Szanowni Czytelnicy!
Minister Zdrowia, ba, jak wynika z jego wypowiedzi również jakaś cześć polskiego rządu, zamierza walczyć z czymś, czego zupełnie nie ma! Ludzie u władzy w Polsce zamierzają przeciwdziałać wolnemu rynkowi w ochronie zdrowia, który w publicznej jej części w ogóle nie istnieje! Śmiem twierdzić, że oprócz wielu zagrożeń, jakim podlegamy wszyscy jako pacjenci, niebagatelnym zagrożeniem jest minister ochrony zdrowia Konstanty Radziwiłł, wraz z tą częścią gabinetu pani premier Beaty Szydło, która widzi tu istnienie wolnego rynku. Ludzie, którzy zamierzają walczyć z czymś, czego nie ma i dawno nie było, powinni zostać odwołani. Natychmiast!
W swym wystąpieniu w Krynicy minister Radziwiłł zwrócił uwagę, że Polska porównuje swoje wydatki na zdrowie z innymi krajami:
"Z tych porównań wynika, że wydajemy mniej niż inne kraje, jeśli chodzi o wydatki realne, ale też jeśli chodzi o PKB. To moim zdaniem powinniśmy zmienić, jeśli chcemy mieć lepszą opiekę zdrowotną"
Jak widać, nawet minister zdrowia zgodził się z tym, że płacimy – jako społeczeństwo, w porównaniu z innymi krajami Europy – zdecydowanie za mało – zarówno w bezwzględnych kwotach i to w przeliczeniu na siłę nabywczą pieniądza, jak i w kwotach wyrażonych procentem PKB. Takie są obiektywne dane i to nie krajowe, ale pochodzące z instytucji międzynarodowych. A zatem, można się spodziewać wzrostu nakładów na ochronę zdrowia. Nie ma wyjścia. Ale to oznacza, że urzędnicy, którzy mają kłopoty ze wzrokiem, albo jakieś omamy i widzą rzeczy, których nie ma, będą mieli do wydania jeszcze więcej Twoich – Szanowna Czytelniczko i Szanowny Czytelniku – ciężko zarobionych pieniędzy. Jeszcze więcej pieniędzy będą mogli zmarnować, wydając je na złudzenia i reformę mechanizmu, który w ogóle nie istnieje! To oni zdecydują na co Twoje pieniądze zostaną spożytkowane, kiedy i w jaki sposób! O ile wzrost nakładów na ochronę zdrowia jest konieczny, to już fakt, że to nie pacjenci, właściciele i dysponenci środków, będą mogli je wydać na to, co uważamy za słuszne, jest nie do przyjęcia. I to nie tylko ze względów ideologicznych, ale z powodów praktycznych. Wielu ludzi zarzuca rządowi, że program 500+ jest socjalistyczny. Może i jest, ale ma jedną podstawową zaletę. Pozostawia w gestii obywateli to, jak zostaną spożytkowane podarowane im środki. Tymczasem ta kolejna pseudoreforma dotycząca ochrony zdrowia zakłada cos przeciwnego! W kieszeniach będziemy mieli pieniędzy mniej, a to jak zostaną wydane, zależeć będzie w jeszcze większym stopniu od urzędników! Od ludzi widzących problemy tam, gdzie ich nie ma! Od takich ludzi, jak minister Radziwiłł. Jak na imieninach u cioci Gieni ktoś plecie, że w publicznej ochronie zdrowia nie sprawdził się wolny rynek, to może jest nawet zabawne, ale gdy to robi minister zdrowia, to jest to absolutnie przerażające!
 
Serdecznie polecam zainteresowanym zwięzły opis sytuacji w ochronie zdrowia, zawarty w moim tekście Zarządzanie biedą,który jest dostępny w sieci.  W jednym z komentarzy pod nim, pojawił się następujący wpis:
 
…ministra obiecującego, że się dla naszego dobra zaopiekuje naszym zdrowiem i naszymi na ten cel przeznaczonymi pieniędzmi należy w taki sam sposób potraktować, jak potraktowalibyśmy sąsiada składającego taką samą propozycję, czyli poszczuć psem i zrzucić ze schodów…
(Sławomir Kurek)
 
 
 
Lech Mucha
Tekst ukazał się w tygodniu Polska Niepodległa (20.09.2017.)

KOMENTARZE

  • Jest problem ...
    Polityczne strategie poprawiania ludziom możliwości wyborów w systemie ochrony zdrowia, zakończyły się w Polsce wraz z odejściem rządu Jerzego Buzka. A raczej z powrotem do władzy różnokolorowych etatystów.

    Ministrowie zdrowia mają ten kłopot, że faktycznie dysponują budżetem na choroby a nie na zdrowie.
    Budżetami na zdrowie, a raczej potencjałami dla dobrostanu zdrowia, dysponują gospodarstwa domowe. Żeby postawić perspektywę odpowiedzialności z głowy na nogi, trzeba oderwać ekspertów d/s polityk rozwoju od ekonomii pieniądza. Tu sama elita nie uciągnie.
    Wisiało o tym na NE-onie.
    http://si.neon24.pl/post/140192,solidarny-rozwoj-wiedzy

    Wpadły słowa do piwnicy, napisały na tablicy, SOS ...
  • Ministerstwo
    Ministerstwo nie wiedzieć dlaczego nazywane "zdrowia" powinno się nazywać ministerstwem wypasu korporacji farmaceutycznych.
    Albo depopulacji...
    Dokument przedstawia różną cichą broń i masowe niszczenie ludzkości, między innymi:

    Kontrola populacji (model chiński)
    Kobiety będą musiały mieć pozwolenie na posiadanie dzieci, przekierowanie celu seksu i stanie się narzędziem dla rządu Nowego Świata, jednocześnie zachęcając do homoseksualizmu
    Rodziny będą znikać, celem będzie rozpad struktury rodziny
    Eutanazja i „pigułka śmierci” dla starszych i plan zmniejszenia witalności i poczucia celu pod pozorem ‚celebracji’
    Ograniczony dostęp do niedrogiej opieki zdrowotnej (to było w 1969, ale jest teraz)
    Planowanie i kontrola wszystkich leków i wyeliminowanie prywatnych gabinetów lekarskich. Wiele chorób nie będzie się leczyć i będzie się tłumić leczenie raka
    Stosowanie ataków serca ‚na zawołanie’ jako metodę egzekucji. Zob. Army Doc i Nasa War Plans
    Wykorzystywanie edukacji jako narzędzia do ulepszenia dojrzewania i rozwoju
    Opłacanie z podatków aborcji
    Restrukturyzacja edukacji jako indoktrynacja. Więcej czasu w szkole, ale dzieci nie będą zdobywać większej wiedzy. Jak mówi dokument Cicha broń…:
    „Kształcenie oferowane klasie niższej musi być najgorszej jakości, żeby była bariera ignorancji izolująca gorszą klasę od najwyższej i pozostawała niezrozumiała dla niższej klasy. Z takim początkowym upośledzeniem, nawet mądre osoby mają niewielką, jeśli w ogóle, nadzieję na wyrwanie się z przydzielonego im miejsca w życiu. Ta forma niewolnictwa jest niezbędna do utrzymania pewnego stopnia ładu społecznego, spokoju i ciszy dla wyższej klasy rządzącej”.
    Upadek klasy średniej, bo ona stanowi zagrożenie dla ‚ich’ suwerenności narodowej
    Wymyślona w latach 1950 Delphi Technique (metoda) przez Rand Institute/ Rand Corporation Strategy) była i nadal jest formą kontroli umysłu na każdą sytuację, albo ‚spotkanie’ ma z góry określony rezultat. To oznacza, że wszystkie spotkania mają strategię i oszukują ludzi by wierzyli, że mają głos, kiedy faktycznie wszystko jest już wcześniej postanowione. Tak jest na spotkaniach wojskowych, globalnej zmiany klimatu, lokalnych spotkaniach w ratuszu itp… Restrukturyzacja świata poprzez kontrolę umysłu o wcześniej zdecydowanych rezultatach
    Przewidywalne programowanie
    Promowanie nadużywania narkotyków i alkoholu
    Przemieszczanie dzikiej przyrody
    Utrudnianie podróży
    Częstotliwość mikrofal i wywoływana przez nie choroba podczas podróży i wokół naszych domów
    Upadek gospodarczy i wdrożenie ‚narodu usługowego’, co oznacza także, że nie będziemy posiadaczami swoich domów
    Większa ilość więzień wykorzystywana jako szpitale, oraz leki psychotropowe
    Częstotliwości tej broni (TETRA) – zob. także: Częstotliwości (TETRA): Ostrzeżenie dla CAŁEJ policji i pierwszych respondentów [Frequencies (TETRA): Warning to ALL Police and First Responders]
    Fałszowanie badań naukowych i wykorzystywanie terroryzmu do wywoływania strachu
    Całkowita inwigilacja
    Podziały między ludźmi i ustawianie jednego przeciwko drugiemu wywołujące skrajną paranoję i strach przy wykorzystywaniu chaosu i strachu
    i dużo więcej…
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/09/iii-wojna-swiatowa-i-cicha-bron-dla-cichych-wojen/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031