Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
48 postów 110 komentarzy

Moim zdaniem

Lech Mucha - Pogodny, uczciwy, inteligentny, leniwy konserwatysta.Mężczyzna,katolik,mąż i ojciec, motocyklista. Zawodowo - chirurg, amatorsko - muzyk, pisarz, płetwonurek...

O marności kazań głoszonych z pałaców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie da się nie zauważyć rażącej dysproporcji pomiędzy tym, czym się KEP zajmuje, a istotnymi problemami nękającymi również i polski kościół

 Żyjemy w świecie, który postanowił zniszczyć państwa narodowe. W otoczeniu sił, które są wrogie również idei rodziny. Siły rządzące Unią Europejską wprost odwołują się do marksizmu, który nie toleruje nie tylko nacjonalistów, ale i patriotów. Atakuje nas komunizm, który ze swej natury jest internacjonalny. Próbuje się zatomizować społeczeństwo nie tylko na poziomie narodu, ale na poziomie każdej więzi międzyludzkiej, na czele z rodziną. Niebezpieczeństwa, przed którymi stoimy jako naród, a także zagrożenia, przed którymi stoi Kościół Katolicki są niezwykle poważne. Zagrożona jest nasza tożsamość, sposób życia, wiara, kultura i obyczaje. Widać to wyraźnie, jeśli tylko przyjrzeć się uważnie temu, co stało się ze społeczeństwami państw Europy Zachodniej i z kościołami tam działającymi. Rodowici Niemcy, rodowici Francuzi, są nacjami wymierającymi. W Wielkiej Brytanii szaleje rzeczywisty faszyzm. Państwo zakazuje tam czytania biblii na ulicach miasta, prześladuje się tam ludzi o prawicowych poglądach, odbiera rodzicom dzieci. W Szwecji całe miasta opanowane przez imigrantów znajdują się poza jurysdykcją państwa. We Francji księża giną na ołtarzach kościołów. Kościoły we Francji  – mimo protestów wiernych, mimo tego, że są użytkowane –niszczone są buldożerami. I w tej sytuacji Konferencja Episkopatu Polski największe zagrożenie widzi w czym? W nacjonalistach! I to jeszcze nie wszystko. Biskupi polscy wydają się nie widzieć ewidentnej różnicy, jaka istnieje pomiędzy nacjonalizmem, a szowinizmem.

 
Nie da się nie zauważyć rażącej dysproporcji pomiędzy tym, czym się KEP zajmuje, a istotnymi problemami nękającymi również i polski kościół. Wedle statystyk spada ilość praktykujących wiernych, zwłaszcza dużo ubywa z Kościoła ludzi młodych. Szerzy się agresywny lobbing antykatolickich środowisk, pod postacią czarnych marszów, manifestacji organizacji LGBT, które chciały manifestować m.in. pod Jasną Górą. Nasilają się żądania usuwania krzyży z przestrzeni publicznej. A biskupi największe zagrożenie widzą wśród nacjonalistów... W liście opublikowanym na stronie Episkopatu bp Krzysztof Zadarko przytoczył fragment dokumentu KEP z 2017 r. pt. "Chrześcijański kształt patriotyzmu", w którym czytamy, że w polskiej kulturze funkcjonuje model patriotyzmu gościnnego, włączającego, inspirującego się najlepszym dorobkiem sąsiadów i całej chrześcijańskiej, europejskiej kultury.
No, to zapytajmy, co jest najlepszym dorobkiem naszych sąsiadów, od których mamy się uczyć i który mamy włączać do naszego modelu patriotyzmu? Multi-kulti? Parady równości? Aborcja, eutanazja, rozwody, edukacja seksualna przedszkolaków? Co dzisiejsza „kultura europejska” ma nam do zaoferowania, bo to, że jest antychrześcijańska, to chyba widzi nawet ślepy? Wojujący islam? Na co mamy się otwierać? Na poprawność polityczną i cenzurę?
 
Hierarchowie Kościoła z wysokości raczej pałaców biskupich, niż ambon kościelnych piszą do nas w całkowitym oderwaniu  od rzeczywistości. A rzeczywistość otaczająca dziś naród polski jest taka, że jeśli patrioci i nacjonaliści polscy nie zostaną w kościele, to ani oni, ani kościół nie zachowają swej tożsamości, bo szeroko rozumiany ruch narodowy jest praktycznie jedyną siłą mogącą oprzeć się zagrożeniom. Jeżeli byli tacy, co nadzieję pokładali w partii rządzącej, to musieli się srogo rozczarować. Coraz bardziej widoczny jest w działaniach PiS-u marksizm, nie zmienił się stosunek do aborcji, natomiast w porównaniu z przedwyborczymi obietnicami widocznej zmianie uległ pogląd na przyjmowanie imigrantów muzułmańskich. Utrzymuje się finansowanie antychrześcijańskich przedsięwzięć kulturalnych z pieniędzy publicznych i współpraca polityków z organizacjami pozarządowymi w rodzaju Fundacji Batorego.
 
„…Sanktuaria nie mogą być miejscem manifestowania nienawiści względem grup politycznych, społecznych lub etnicznych". Nacjonalista nie jest więc patriotą. Prawdziwy patriota, miłujący swój naród, nie ulega agresji i instynktom nakazującym wykluczanie i stygmatyzowanie społeczne innych osób, różniących się światopoglądem, wiarą, pochodzeniem etnicznym czy odcieniem skóry” - czytamy w liście KEP.
Trudno mi uwierzyć w to, że biskupi nie mają tak podstawowej wiedzy o świecie jak ta, która pozwoliła by im odróżnić od siebie dwie różne postawy: nacjonalizm i szowinizm. Czy potrafią oni wskazać jeden przykład na opisywaną agresję skierowaną przez narodowców, do osób o innym kolorze skóry?
 
To kolejny już głos hierarchów polskiego kościoła, którzy nie widzą zagrożenia w fałszywej ideologii marksistowskiej, będącej nową/starą religią elit trzymających w rękach stery światowej polityki. Nie można oprzeć się wrażeniu, że do władz kościoła w Polsce dotarł „marsz przez instytucje”. Nie da się inaczej, jak złą wolą wyjaśnić również tego, że biskupi nie rozróżniają nacjonalizmu od szowinizmu.
„Działajcie w duchu zdrowego nacjonalizmu. Nie szowinizmu, ale właśnie zdrowego nacjonalizmu, to jest umiłowania narodu i służby jemu”, powiedział kiedyś Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński. Szczególnie dziś, kiedy byt narodu jest zagrożony, musimy jego słowa wziąć sobie do serca. A Kościół, jego hierarchowie, powinni wiedzieć po której stronie stanąć i zamiast widzieć źdźbło w oku bliźniego, poszukać raczej belek we własnych. Zwłaszcza, że to źdźbło, które widzą, jest w zasadzie wyimaginowane. Czekamy na kazania w kościołach, a nie z okien pałaców. Kazania, które będą zmieniać postawy ludzi, a nie wyrzucać wiernych poza wspólnotę. Z wysokości najwyższego piętra pałacu biskupiego nie widać dobrze, jaki naprawdę jest świat.
 
Lech Mucha
 
Tekst ukazał się w dwutygodniku Polska Niepodległa(04.07.2018.)

KOMENTARZE

  • Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…- Stul pysk!!!
    "Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…Taa, taa, taa…Ta, ta, ta, ta, ta, taa…

    Stoję na ulicy ( sam ) i patrzę jak ludzie wariują. Widzę chaos, szaleństwo, otumanienie…Opętanie wreszcie!

    Ktoś kogo znam, biega po nocy w samych gaciach, naćpany. Ktoś kogo nie znam gardłuje przez tubę i krzyczy do tłumu. Każdy z tłumu ma niby swoje interesy, oraz interes wspólny, ale wszystko to wygląda jak raczej zatracenie się w złym interesie…Interesie złego. Mało kto widzi, bo większość ślepa, z bielmem hałasu na oczach. Gałki oczne eksplodują od hałasu w duszy! Ekrany, szpalty, klikające klawiatury! Tłum uwija się jak w ukropie, a mrówcze stada żrą i srają, dodatkowo gryząc się ze sobą…To nie wszystko jeszcze. Jest jeszcze totalna, absolutna hipokryzja, dziś przyjęta nie tylko jako sposób działania, ale wręcz jako wartość. Dziś się Prawdę obśmiewa, kpi z niej, umniejsza.

    Dziś chcą brudnymi paluchami i na ekranach, wytykać tych co mówią Prawdę i w Prawdzie chcą żyć.

    Stado sra pod siebie i z tego gówna wznosi całopalny ołtarz na którym samo spłonie. Bez świadomości, bez wyrzutów, bez sumienia, bez odczuć i uczuć. (---)"

    czytaj dalej:

    https://ostatniakohorta.wordpress.com/2015/06/09/taa-taa-taa-ta-ta-ta-ta-ta-taa-stul-pysk/
    by sksgoly
  • @Autor
    Proszę przekopiować moje uwagi z S24.
    Myślę, że mogą tu też znaleźć zainteresowanie.
  • Figurki, krzyże, i ufajdany ornat
    Cyt : "..... jeśli patrioci i nacjonaliści polscy nie zostaną w kościele, to ani oni, ani kościół nie zachowają swej tożsamości...." kon. cyt.

    No i dzięki Bogu, że nie zachowają swojej tożsamości. Patrioci doskonale bez Kościoła sobie poradzą, gorzej na odwrót.
    A może właśnie należy wręcz dążyć do tego typu zdarzenia i przyspieszać je. Wówczas patrioci i nacjonaliści, będą mieli szanse pozbyć się katolickiego balastu i zbudować NOWĄ tożsamość, gdyż stara ta z mamrotaniem pacierzy, klęczeniem przed krzyżem i całowaniem stóp figurki Żydówki z Betlejem się nie sprawdziło.
  • Wiara w żydowskiego Boga to niewolnictwo.
    Ta wiara powstała w żydowskich plemionach w pierwotnych czasach niewolniczych i pełna jest dowodów kultywowania ówczesnych "stosunków społecznych"

    Takie znane wszystkich wierzącym z kościoła rytuały są klasycznie niewolnicze i wprost kanibalistyczne (takie wierzenia pierwotnych plemion to naturalne ale dzisiaj to już daleko posunięta "dewiacja" a wręcz łamanie prawa. Delegalizuje się rożne sekty a tych pochodnych od żydowskiego Boga jakoś nie.

    Konkrety.
    Rytuał każdej mszy to
    - klękanie na kolanach i zwracanie się do Boga językiem niewolników, poddanych (kiedyś przed każdym królem, cesarzem czy innym władcą niewolników obowiązywało takie zachowanie).
    - modlenie to w staropolszczyźnie żebranie, błaganie tak niewolnicy zwracali się do królów, władców, książąt...
    - komunia św. czyli symboliczny rytualny zbiorowy kanibalizm
    Ksiądz oficjalnie to głosi "spożywam krew i ciało pańskie".
    To oficjalny w kk i czynny (uprawiany ka każdej mszy) kult kanibalistyczny.
    - Kazanie... z języka polskiego (spytajcie prof Miodka) to znaczy kazać , nakazać, rozkazać... czyli tryb relacji "Pan władca" i niewolnik.

    Można jeszcze wspomnieć psychiczny terrory mitycznym piekłem i przekupstwo (uległości, posłuszeństwa) mitycznym "niebem" .

    Do tego dokumenty "źródłowe" a raczej pierwotne takie jak Tora czy Talmud (cała reszta jest wtórna) dowodzą że wiara w żydowskiego Boga jest "rasistowska" (pojecie "narodu wybranego" jest w istocie analogiczne do pojęcia "rasy panów" a można to wyczytać brutalnie i dosadnie w Talmudzie).

    Zadziwia mnie że w 21 wieku można być gorącym zwolennikiem relacji niewolniczych skrajnego "rasizmu", słuchać na kolanach "kazań",
    i uprawiać publiczny zbiorowy symboliczny rytualny kanibalizm.

    Na tle kanibalizmu przed wojną krążyła plotka że żydzi porywają dzieci na macę (kanibalizm już bardziej dosłowny) nie rozstrzygam czy to prawda..
    wiem z mediów tylko że obecnie bardzo wiele dzieci ginie bez śladu.

    Powodów zaginięcia może być wiele (pedofilia zorganizowana, dzieci na narządy...) wśród nich ten o kanibalizmie nie jest bez znaczenia.
    Izrael jest jak się okazuje największym handlarzem ludzkich organów...stąd do kanibalizmu rytualnego bardzo blisko..

    To tylko przypuszczenia.. natomiast symboliczny rytualny publiczny zbiorowy kanibalizm w KK jest faktem (wystarczy pójść na mszę do dowolnego kościoła..,
  • @Oscar 15:14:43
    Jeszcze jedna refleksja.. spostrzeżenie.

    Na tle tego co napisałem znane z mediów zjawisko szerzenia się pedofilii w KK
    jakoś tak bardzo pasują do siebie i uzupełniają prawdziwy obraz KK.
    Do tego zmiłowanie do bogactwa, zbytków (mercedesy na plebani)..
    i pewnie wiele innych zjawisk wg zasady że władza deprawuje a władza absolutna deprawuje absolutnie....
    a co dopiero władza "dan od Boga" a co dopiero władza dana od żydowskiego Boga opisanego dokładnie w Torze i Talmudzie (krwawy bezwzględny rasista (Tora) zwolennik niewolnictwa i władzy absolutnej)
  • @Oscar 15:20:11
    "Na tle tego co napisałem znane z mediów zjawisko szerzenia się pedofilii w KK jakoś tak bardzo pasują do siebie i uzupełniają prawdziwy obraz KK."

    Tak zwana pedofilia, jest podobnie rozpowszechniona wśród wszystkich zawodów gdzie jest dostęp do małoletnich. To nie sport jest winien, że tak zwanych pedofili ciągnie do bycia trenerami młodziezy.

    Nie jest moim celem ani usprawiedliwianie ani krytykowanie KK.
  • @Pedant 15:37:30
    Cyt : "Tak zwana pedofilia, jest podobnie rozpowszechniona wśród wszystkich zawodów gdzie jest dostęp do małoletnich" kon. cyt.

    To prawda, ale musimy też brać pod uwagę, że kk to jedna z nielicznych instytucji, w której równie powszechna jest pedofilia, jak i homoseksualizm. Dostęp robi jednak swoje.
  • @Pedant 15:37:30
    Zgoda .. zboczone "pszczoły" ciągnie do "miodu".
    a "władza" to szczególny rodzaj afrodyzjaku.
    a władza "dana od Boga" to już chyba najwyższy poziom władzy absolutnej
    chociaż w KK obowiązuje hierarchia...czyli władza jest tylko "w dół" a niewolnictwo wobec "góry".

    Znana jest reguła że do władzy wszelakiej cięgnie patologiczne jednostki łaknące władzy nad innymi ludźmi (z najrozmaitszych pobudek..)
  • @Oscar 15:58:22
    "a władza "dana od Boga" to już chyba najwyższy poziom władzy absolutnej"

    Ha, ha. Idea, że władza jest dana przez kogos innego, właśnie ograniczyła władzę. Przedtem pogańscy władcy byli często uważani za bogów.

    Potem jak bogiem stał się lud, uznano że władza jest dana jest od ludu.
  • „Czy J. Glemp mógł być agentem SB?”
    http://second.life.neon24.pl/post/143729,czy-j-glemp-mogl-byc-agentem-sb
  • @Pedant 16:32:27
    W żydowskim świecie żydowskiego Boga władza dana jest żydom od Boga.

    Władza dana od ludu to utopia demokratyczna która jest mało stabilna, łatwa do obalenia przy pomocy kłamstw bo pożytecznych idiotów, zdrajców i zwykłych sprzedawczyków wystarcza zwykle do obalenia takiej władzy.

    Na władzą daną od ludu trzeba jeszcze popracować.

    Dzisiaj w Polsce mamy władzę daną od żydowskich służb specjalnych, żydowskich mediów.. i naszych pożytecznych idiotów, zdrajców i sprzedawczyków.
  • Może Biskupi się śmiertelnie wystraszyli
    nowych ruchów neopogańskich i prób powrotu do dawnej słowiańskiej kultury plemiennej?
  • Autor
    Jeszcze nie doczytałem, ale już zaczynam pisać. Świetny tekst.

    "w polskiej kulturze funkcjonuje model patriotyzmu gościnnego, włączającego, inspirującego się najlepszym dorobkiem sąsiadów i całej chrześcijańskiej, europejskiej kultury."

    Polska jest duża. W Pćanowie Zadolnym może tak być. Badał to kto? Córa sołtysa z synem konowała byli podobno na zarobku we Francji aż trzy miesiące, owoce muszą być.


    "No, to zapytajmy, co jest najlepszym dorobkiem naszych sąsiadów, od których mamy się uczyć i który mamy włączać do naszego modelu patriotyzmu? Multi-kulti? Parady równości? Aborcja, eutanazja, rozwody, edukacja seksualna przedszkolaków? Co dzisiejsza „kultura europejska” ma nam do zaoferowania, bo to, że jest antychrześcijańska, to chyba widzi nawet ślepy? Wojujący islam? Na co mamy się otwierać? Na poprawność polityczną i cenzurę?".

    Najlepszy ludzki dorobek to ludzkie wartości, a w szczególności dojrzałość naszego człowieczeństwa (nie mylić z ideologią humanizmu, która by tu chciała wtrącać swoje trzy grosze).

    Najlepszy dorobek to to, czego wspólnoty ludzkie są zdolne bronić z narażeniem życia. Najpierw dobro Ojczyzny wraz z dobrem wspólnym narodu, a dopiero jest sens się martwić o własny dobrobyt.

    "Multi-kulti? Parady równości? Aborcja, eutanazja, rozwody, edukacja seksualna przedszkolaków?"

    W Niemczech to mieli nie tylko te Multi-kulti, parady równości, aborcja, eutanazja, rozwody, edukacja seksualna przedszkolaków, to jeszcze i w domach obowiązkowe masturbowanie własnych niemowląt. - I Merkel to wycofała dopiero po wielkich protestach.
    Ale ogólnie to tam gdzie protestów nie ma siłą są ci co tych "wartości" bronią.

    Trzeba też wiedzieć że Zachód to głównie Niemcy i ich wojenni kolaboranci, że Niemcy długo po II WŚ pisało się z małej litery, że były już zaawansowane plany żeby je zlikwidować całkiem. Polska miała wrócić na bardzo dawne tereny.
    Dla nich te "wartości europejskie" to postęp wielki. W końcu dla ich kolaborantów też - z Belgią, , Luxemburgiem, Francją, Holandią i Włochami na czele.

    Patrioryzm też ewoluuje. Na jednym filmie z lat 90-tych gość na "kastingu o "pracę" gangstera" mówi: "O, jak ja kocham naszą Ludowa Ojczyznę". A prowadzący: "Starej daty patriota, ale nadaje się".

    Ci też się nadają, ale na patriotów nowoczesnej Ludowej Eurpoejskiej Ojczyzny. To "dobra zmiana". Nie ma to jak być sędzią w swojej sprawie.
    Im nowsza, tym lepsza, a co? "Każda myszka swój ogonek chwali" (to chyba dlatego Kaczyński ma nie tylko kota co go lubi. Podobno ma jeszcze psa co się z jego kotem lubi i go razem lubią).
    - Nowa zmiana , nowa władza...

    Ci "europejscy" to dziś wielcy patrioci, nowocześni ale patrioci. - I co? Przecież papier toaletowy i propaganda wszystko przyjmą.
    A jak propaganda z nami, to któż przeciw nam?


    "Co dzisiejsza „kultura europejska” ma nam do zaoferowania, bo to, że jest antychrześcijańska, to chyba widzi nawet ślepy?"

    Doprawdy? Każdy? Kiedyś notkę o lewactwie ozdobiłem obrazkiem wprowadzającym z dwoma lewakami komentującymi wybór papieża. Jeden mówi: "To skandal, papież powinien być niewierzący", ale dziś chcąc go tutaj wlepić ani przy notce, ani w wyszukiwarkach już go nie znalazłem.
    Komuś nie podobał się mój prawicowo zorientowany co prawda, ale nieagresywnie, bo tylko głoszący prawdę, która już ze swojej natury zawsze ma priorytet obrazek, ale ktoś musiał być bardzo możny, skoro media mu się podporzadkowały, media które jednak faktycznie promują lewackie antychrześcijaństwo.

    Bo jak lewackie media są przeciwko prawdzie - tym gorzej dla prawdy.
    A księżą jak tego nie widzą nie rozumieją że "Jezus jest Prawdą".

    Kto to widzi że możne dziś lewactwo jest antychrześcijańskie?
    Kto widzi, że chrześcijaństwo to i cywilizacja europejska zwana też łacińską.
    Kto łapie za pałę żeby przeganiać władze które nie reagują na ataki antychrześcijańskie.

    Przecież jak by miało nie być chrześcijaństwa nie było by i Europy.
    Przecież chrześcijaństwo to tożsamość Europy.
    Przecież nie da się pójść ku jakiejkolwiek nowoczesności bez duchowego powiązania tej przyszłości z duchowymi korzeniami Europy - korzeniami chrześcijańskimi, z tym co niezmienne - z wartościami chrześcijańskimi, zwłaszcza z moralnym ładem życia publicznego.

    Za chwilę dalej.
  • Autor
    "Biskupi polscy wydają się nie widzieć ewidentnej różnicy, jaka istnieje pomiędzy nacjonalizmem, a szowinizmem".

    " rzeczywistość otaczająca dziś naród polski jest taka, że jeśli patrioci i nacjonaliści polscy nie zostaną w kościele, to ani oni, ani kościół nie zachowają swej tożsamości".

    Biskup to książę Kościoła. Nikt tak dobrze jak biskup nie zna realiów społeczno politycznych w państwie. To co mówi i robi, robi w swojej świadomej i dobrej woli. Czy dobrej, woli, to już inna sprawa - uważa się że biskupa prywatna sprawa, bo jego książęca mość przd nami tłumaczyć się nie musi.
    Jego władza mu na to pozwala.

    Jest wiele informacji o żydowskich korzeniach polskich biskupów, jest wiele informacji o nieszczerości Żydów w przechodzeniu na chrzescijaństwo, jest powazne domniemanie ze mimo pozorów realizuja w Kościele cele judaizmu. Iłu ich, a ilu zastraszonych czy przekupionych? - Kto to wie?

    W każdym razie nic nie wskazuje na to żeby to co robią robili szczerze jako polscy, katoliccy biskupi.


    "„…Sanktuaria nie mogą być miejscem manifestowania nienawiści względem grup politycznych, społecznych lub etnicznych". Nacjonalista nie jest więc patriotą. Prawdziwy patriota, miłujący swój naród, nie ulega agresji i instynktom nakazującym wykluczanie i stygmatyzowanie społeczne innych osób, różniących się światopoglądem, wiarą, pochodzeniem etnicznym czy odcieniem skóry” - czytamy w liście KEP."

    To biskup by nie wiedział, że nienawiść to emocja takiej samej rangi jak zakochanie? - Że jak uznać iż nienawiść jest zła to za zle trzeba uznać i zakochanie?

    Niby są przeciwko polityce, a czymże jak nie uprawianiem polityki jest ten list?

    Czyż jako biskupi, ludzie świadomi nie wiedzą, że tak nienawiść jak i zakochanie dotyczą emocji związanych z ludzką sprawiedliwością, a nie z ich moralnością, że patriotyzm i nacjonalizm wiążą się właśnie z moralnością.
    Czyż jako biskupi mogli by nie wiedzieć, że moralność jest wartością wyższego rzędu jak sprawiedliwość, i że w razie konieczności wybierania między jakimiś wartościami z kręgu sprawiedliwości lub moralności zawsze opowiadamy sie po stronie moralności.
    Nie wiedzieliby że to się bierze z Jezusowego nadstawienia drugiego policzka strażnikowi świątynnemu żeby bronić racjii wyższego rzędu przez Jezusa?


    Czyż nie widać tu, że całe to oświadczenie napisali jacyś ludzie bardzo wrogo nastawieni do chrześcijaństwa i nawet nie obznajomieni w jego zasadach?
    Kto nawet nie znał historii najnowszej Kościoła, zwłaszcza słów:
    „Działajcie w duchu zdrowego nacjonalizmu. Nie szowinizmu, ale właśnie zdrowego nacjonalizmu, to jest umiłowania narodu i służby jemu”, które wypowiedział kiedyś Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński.


    Sami biskupi jakby nie byli tego wszystkiego świadomi to by jeszcze grzechu zdrady nie mieli. - Jakby byli Żydami-agentami, też...

    Skoro Kościół jest jako instytucja zorganizowany w hierarchii pionowej, to i nie ma żadnych szans na oczyszczanie się ze swoich patologii.
    Tu musi nastąpić wielka wymiana kadr - oddolna.
  • Na przełomie lat 40/50 do seminariów werbowani byli młodzi chłopcy ze środowisk KGB/UB...
    różnymi metodami pchani byli coraz wyżej. Obecnie wielu z nich jest biskupami, wykładowcami na seminariach itd, itp.

    Jaka jest na to rada? TYLKO I WYŁĄCZNIE :
    http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/
    http://www.krucjata.org.pl/
    itd, itp...
    NIE MA INNEJ JUŻ SZANSY NA ODZYSKANIE WOLNOŚCI OD SZATANA
  • @tańczący z widłami 14:37:27
    "Głupcze jeszcze dzisiaj zażądają twojej duszy"
    wiesz skąd jest ten cytat? wiesz kto zażąda twojej duszy? wiesz jak to się odbywa?
    "nie umarłem za niego a mi służył, JEST MÓJ!"
    i niestety delikwent leci. Obejrzyj sobie gdzie leci:
    https://www.youtube.com/watch?v=BGJnkqYBSRo
    dziesiątki, jak nie setki potwierdzających się "doniesień" STAMTĄD juz dostalismy a różne indywidua myślą, że sa nieśmiertelni.
    rzecz w tym że my... JESTEŚMY NIEŚMIERTELNI
    Więc nie mędrkuj
  • @Jan Paweł 19:56:38
    Oczywiście, skupienie się na wierze jest konieczne. Wiara przenosi góry. Ale jest i wezwanie Matki Boskiej, aby "słuchać co mówi jej Syn i przemieniać wiarę w czyn".
    A to już wymaga rzetelnej aktywności, samoorganizacji, wykorzystywania dawanych nam szans, sił, środków i możliwości działania, doceniania stawianych na naszej drodze ludzi, obrony koniecznej...
  • Ale ale
    oni zapomnieli, że swego czasu KK popierał faszystów w Hiszpanii, a potem Ustaszy w Jugosławii. Czyli oni zawsze popierają wygodne dla nich samych siły polityczne.
  • @NewMentor 06:28:15
    Skądś Ty się wziął? Od Stalina?
    Franco nie był faszystą. Obrona przed komunistami to normalność, a nie faszyzm.
    Co do Chorwatów to sie nie wypowiadam, bo jeszcze w to nie miałem potrzeby wnikac w ich "faszyzm", ale jak to razem zestawiasz to musi być podejrzane przyszywanie faszystowskiej łatki bez wnikania czym faszyzm jest, czy był historycznie.
    - Raczej takie porównania żeby coś negatywnego nazywać faszyzmem nie znaczą że to był, czy jest faszyzm, tylko żeby widząc, że to jest coś negatywnego przypisywać samemu faszyzmowi negatywną łatkę (a metodą Stalina automatycznie wybielać propagandowo komunę.

    Weż historycznie - faszyzm, ten pierwszy - za Mussoliniego był przeciw wypaczeniom kapitalizmu i miał sens - do życia społeczno politycznego włączono korporacje branżowe, w tym robotników. To była przy okazji i kontroferta i dla komunizmu i dla socjalizmu.
    Zepsuł się, kiedy do niego dołączyli Żydzi, a za nimi korporacje prywatne i cały korporacjonizm w dążeniu do zapanowania korporacji prywatnych nad władzami państwowymi...
    A więc krytykując faszyzm dziś lepiej tłumaczyć który się ma na myśli, zwłaszcza że i Niemcy Hitlera podlegają pod faszyzm, i UE, i III RP.
    Przecież według nieodwoływalnej definicji Mussoliniego "faszyzm to związek korporacji i państwa".
    Korporacjoniści wypaczyli wchodzące w ta definicję słowa i związaną z nimi praktykę. Pierotwnie to dobro narodu i państwa miało być celem pierwszym, nie dobro korporacji, a więc i władze państwowe stały w praktyce wyżej jak korporacje, jednak kiedy cele finansowe zaczęły być pierwsze jak polityczne w ogóle, to i mamy co mamy, i bez wstrząsu na lepiej się nie zanosi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031